Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Strachy z parkowej alejki

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Słonko przygrzewa. Lekki wietrzyk błogo chłodzi głowę i odnóża. Przyjemne okoliczności przyrody. Napiłby się człowiek piwka na świeżym powietrzu, ale niestety żyjemy w kraju gdzie spożywanie w miejscu publicznym jest prawnie zabronione. Dlatego siedzę sobie na ławce i nerwowo się rozglądam na boki, bo to przecież nigdy nie wiadomo, z której strony nadciągną funkcjonariusze, gotowi egzekwować prawo.

Jest strach, ale jest też potrzeba chłonięcia przyrody, no i spożywania na świeżym powietrzu. Ale to przecież nie takie łatwe. Siedzę sobie na ławce w ustronnym miejscu parkowej alejki i choć wydawałoby się, że nikt tu nigdy się nie zapuszcza, to jednak, gdy tylko otworzyłem butelkę złocistego płynu z zamiarem jego spożycia, rozpoczął się przede mną istny przemarsz niczym pielgrzymka.