Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Socjopatycznie o urzędniczej korespondencji

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 2

I jeszcze ten skarbowy, co to absolutnie nie da o sobie zapomnieć śląc do mnie kolejne epistoły, których treść przekracza moje zdolności czytania ze zrozumieniem. Zawsze wynika z nich jedno, coś tam znowu ode mnie chcą. Jest podobno natychmiastowa potrzeba złożenia korekty do korekty innej korekty i to oczywiście wymaga mojego osobistego stawiennictwa w urzędzie. Oczywiście w listach od nich nie może zabraknąć informacji, że jak się nie stawie w wyznaczonym przez nich czasie to oni mnie już załatwią grzywną na ileś tam tysięcy.

Ciągle ktoś urzędowy coś ode mnie chce. Instytucje, sądy, organy władzy, o których istnieniu nawet nie wiedziałem wciąż mnie dręczą. Podatki, wyjaśnia, raporty, odpowiedzi na odpowiedzi, wezwania… no trafi mnie zaraz. Żyć się odechciewa. Mam takie wrażenie, graniczące z pewnością, że cały ten aparat państwowy z tymi jego instytucjami, ci wszyscy urzędnicy i funkcjonariusze istnieją tylko po to, że mnie, mnie osobiście upodlić, a w najmniej represyjnej formie to przynajmniej wkurwić.