Rajzefiber
Muszę stąd uciec jak najszybciej. No tak już mam, że muszę, i już. Choć to nie oznacza ocalenia to w obecnej sytuacji wydaje się to jedynym sensownym wyjściem. Wszystko wokół mnie tak nagle bardzo przyspieszyło, że to co dotychczas było dla mnie tylko zwykłą fatalistyczną codziennością, teraz nabrało znamion totalnej katastrofy. Zawsze, gdy było źle, gdy wpadałem w kłopoty, to pierwszą moją reakcją była i jest chęć ucieczki od zmartwień. Dlatego to chyba nic dziwnego, że i tym razem robię to co zazwyczaj w takich razach, czyli chce uciec jak najszybciej i jak najdalej. Czytaj więcej
