Tag Archives

14 Articles

pesymistyczny.pl

Aberracja

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Nigdy nie zakocham się ponownie – powiedziałem całkiem spokojnie. Stałem tam w tej swojej żałobnej czerni i z każdą minutą wyglądałem i czułem się coraz starzej. Zawsze powtarzałem to zdanie, gdy byłem w takim wspomnieniowym nastroju, więc i tym razem nie zrobiłem na nikim większego wrażenia.

pesymistyczny.pl

Odważny, nie romantyczny

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Muszę przewartościować całą swoją postawę życiową. To była pierwsza myśl, teraz jednak nie jestem już tak radykalny. Jednak coś trzeba zrobić, bo inaczej to nie ma w dalszej perspektywie większego sensu. Ja jestem ciężko chory na romantyzm. Nie wiem dlaczego? Skąd to do siebie wziąłem i po co to w sobie hoduje. To nie ważne. Teraz ważne jest to, że zdecydowanie przesadziłem z romantyzmem. I że doznałem ozdrowieńczego olśnienia.

pesymistyczny.pl

Między chcieć a móc

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Coraz częściej zastanawiam się czy nadal coś do niej czuje. Odpowiedz narzuca się sama. Jest dla mnie ze wszech miar oczywista. Tak, nadal moje uczucia względem tej mojej jedynej dawno utraconej są jak najbardziej szczere i pełne. Ale czy to tylko deklaracja czy tak jest naprawdę? Tego nie mogę już potwierdzić w pełni.  Nadal jest to dla mnie sprawą oczywistą i pierwszorzędną, że kocham i będę kochać, ale coraz częściej ten obiekt mojej wiernej miłości zaczyna zatracać swoje realne kontury i kształty.  Nigdy jednak nie przestane jej kochać, choć to bez sensu. 

pesymistyczny.pl

Kochać poza kres

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Czym jest dziś moja miłość do Ciebie? To chociażby to, że nadal pamiętam, a wszyscy i wszystko przemawia za tym, że powinienem już dawno zapomnieć. A może moja miłość jest w tym, że nadal jestem Ci wierny w uczuciach? Choć przecież nikt mojej wierności nie potrzebuje i nikogo ona już nie obchodzi. Czym jest moja miłość do Ciebie? Jest ona w codziennej tęsknocie. W poczuciu porzucenia. W tym, że nadal Cię potrzebuje, choć przecież jesteś już tak daleko i nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. To pustka, którą po sobie pozostawiłaś w moim życiu. Teraz moja miłość to dojmujące poczucie, że nic i nikt Ciebie nie potrafi zastąpić.

pesymistyczny.pl

Czytanie z listu

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Droga Pani, w pierwszych słowach mojego listu… itd. itp.

Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, iż wszystko w życiu podlega „upływowi”, więc pewnie, dlatego staje się coraz starszy. Nie warto z tego czynić mi zarzutu. Tego nie zatrzymam nawet jakbym bardzo tego chciał. To jest nasze przeznaczenie. Przeznaczenie nas wszystkich dopóki uczeni nie wymyślą transferu umysłu do innej powłoki. Do tego czasu musimy przyjąć za pewnik, że wszyscy się zestarzejemy i wcześniej czy później umrzemy.

pesymistyczny.pl

Nijakość / Jak długo jeszcze?

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Czuje się nijako. To chyba najlepsze określenie na mój obecny stan ducha i ciała. Mam psychodoła. A moja fizyczna powłoka przyłączyła się do tego stanu swoją entuzjastyczną niemocą. Tak, wiem, to u mnie nie pierwszyzna. U mnie to w zasadzie stan ciągły z krótkimi przerwami. Ale tym razem nie chodzi o hamletyzowanie na granicy życia i śmierci. To już nie to moje trwające uporczywie długo i od lat nękające przyjaciół opowiadanie o tym, że mój czas się kończy. Tym razem jest zupełnie inaczej. Dziś czuje się nijako.  I ze spokojem myślę o tym, że nie jestem w stanie zatrzymać mojej autodestrukcji.

pesymistyczny.pl

Częściowy

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

To bardzo nieprzyjemne uczucie. A właściwie – co tu ukrywać, wielce okropne uczucie. Tak pewnego ranka, zaraz po przebudzeniu odkryć, że jest się samotny. Choć przecież nie do końca samotny, bo masz rodzinę. Jesteś w pewnym sensie rodziną. Masz rodzeństwo, mamę, pociotków, dalszych i bliższych krewnych. Ale tak o poranku jesteś zupełnie sam. Masz przyjaciół, bo przecież każdy ma jakiś przyjaciół, ale oni mają swoje własne życie, którego przecież nie jesteś osią, a co najwyżej pewnym elementem. Tak w zasadzie, tak teoretycznie, to nie jesteś samotny, ale w szczególe, czy w praktyce, to jak najbardziej jesteś. Jesteś zupełnie sam.

dziennik pesymistyczny

Dlatego pragnę żyć, bo jutro przyjdziesz ty

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Jezusie Nazareński, Królu Żydowski!, i po co to wszystko!? I na co to? I po co to?  Te kobiety, ta miłość, i nienawiść, i obojętność. Boże, jak ja je podziwiam, jak ja to kocham. Jak bardzo za tym wszystkim tęsknię. W sensie, że tęsknie za kobietami, bo teraz jestem tak jakby na pewnego rodzaju odwyku. Po części z wewnętrznego przymusu, po części i chyba bardziej z świadomego wyboru. Dość powiedzieć, że teraz po prostu nie mam  ochoty, ani nastroju na nowy związek. Co nie oznacza, że cały czas o nich nie myślę?

dziennik pesymistyczny

Zawsze będę pamiętał

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 5

To nie jest tak, że można zapomnieć. Nie można wymazać z pamięci ponad jednej trzeciej życia. Przynajmniej tego świadomego życia. Nie można przełączyć w mózgu pstryczka i zacząć wszystko od nowa. To co było na zawsze pozostanie we mnie i nigdy się od tego nie uwolnię. Zawsze będziesz w mojej pamięci

Zawsze będę pamiętał jak niosłem Cię na rękach. Jak całowałem Cię pierwszy raz. Zapamiętam na zawsze naszą pierwszą ratkę. I pierwszą naszą noc. Zawsze będę pamiętał tego zielonego kaczorka, którego dostałem od Ciebie. Pamiętam też tą małą szklaną biedronkę. Tyle już razy gubiła się w naszym a teraz moim domu i zawsze potem w nadnaturalny sposób potrafiłem ją znaleźć.

dziennik pesymistyczny

Biegnąc w deszczu

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

Stał w bramie kamienicy przy jednej z wielu ulicy w centrum miasta. Chronił się tam przed deszczem. Choć w zasadzie dobrze wiedział, że deszcz był w tym miejscu najmniejszym jego problemem. Takie wystawanie w bramie domu stojącego w tej akurat dzielnicy o trzeciej nad ranem nie jest najlepszym pomysłem. Bał się deszczu, bał się zmoknąć, ale mogło go spotkać coś znacznie gorszego.

Świadczyły o tym choćby dobiegające do jego uszy, co kilka minut, pijackie zawodzenia. Słyszał na razie w oddali trzaskanie drzwiami, dźwięk rozbijającego się szkła, jakieś płacze i krzyki. – Normalne – pomyślał. Tu zawsze tak było. Tak jest i najpewniej tak będzie przez następne dziesięciolecia. I nie będą na to miały wpływu żadne zmiany ustrojowe.  – A zburzyć to wszystko. Parkingi porobić – przypomniał sobie zdanie, którym komentował takie miejsca jego przyjaciel.