Monthly Archives

5 Articles

pesymistyczny.pl

Powroty do przeszłości

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Co nowego pytasz? A nic, a bardziej to niewiele nowego. Żyje teraz jak postać na planie serialu „Lalka”. Moja nowa okolica jest jakby żywcem wyjęta z kart powieści Prusa. W niczym nie kojarzy się z dwudziestym pierwszym wiekiem. Raczej z dawnymi czasami. Stuletnia kamienica. W towarzystwie innych równie starych. Te stare wyślizgane drewniane stopnie. Pochylona ze starości balustrada schodów.  I tylko za oknem klatki schodowej widać nowoczesne samochody a nie bryczki i wozy drabiniaste. Poza tym niewiele tam nowego.

pesymistyczny.pl

Zmiany, zmiany, zawsze złe zmiany

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Największym przekleństwem mojego życia jest to, że jak tylko zdecyduje się na w założeniu właściwy krok w swoim życiu, na dobrą zmianę, która ma zapewnić znacznie lepszą egzystencje, to najczęściej konsekwencje takich działań dość szybko stają się dla mnie katastrofalne w skutkach. Tak mam, że chcąc dobrze, chcąc jak najlepiej, zawsze doprowadzę do tego, że wychodzi jak zwykle, czyli źle lub jeszcze gorzej.

pesymistyczny.pl

Wpasowywanie

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Z kawałków innego, dawnego życia buduje sobie nowe. Ze strzępków wspomnień, z mebli dziwnie niepasujących do nowego miejsca. Ze stosów książek, worków z rzeczami, kartonów pełnych drobiazgów zabranych z domu do nowego domu, który jak na razie jest tylko miejscem, w którym mieszkam.

pesymistyczny.pl

Powidoki o poranku

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Zastanawiam się czy nie za dużo poświęcam dla kontaktu z ludźmi. Przecież wcale nie muszę, mogę i często jestem sam, więc po co to robię?  Po co poświęcam swoje poczucie wartości dla chwili, w której nie będę sam? Po co mam wysłuchiwać prawd o sobie, których nie chce usłyszeć? Po co mam się narażać na dyskomfort psychiczny, tylko dlatego że komuś nie podoba się moje postępowanie i właśnie teraz chce to oznajmić? A jednak, prawdę powiedziawszy, to obecność drugiej osoby jest mi potrzebna do życia, tylko trudno jest się do tego przyznać. To taki prezydencki dylemat: nie chce, ale muszę.

pesymistyczny.pl

Pięć minut

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Jak się po raz kolejny okazało tyle właśnie czasu potrzeba, aby mnie dogłębnie zdiagnozować. Pięć minut. Zawsze myślałem, że jestem bardzo skomplikowaną jednostką. A tu proszę, wystarczyło pięć minut i już po wszystkim. Czyli widocznie jestem prostszy w konstrukcji niż o sobie sądziłem. Tak mam z lekarzami. Moje u nich wizyty nie trwają nigdy dłużej niż pięć minut. Ja tu się rozwijam w fabularnie w opowieściach o moich licznych boleściach ciała i duszy, aby już po chwili usłyszeć, że wystarczy, że już wszystko wiadomo.  Nic człowiekowi nie dadzą powiedzieć. No, prawie nic, bo ile można się wywnętrzyć w pięć minut.