Azyl? (sprawdzić czy nie Amerykanin)
Polska jest krajem gościnnym. Z tą oczywista oczywistość (jak mawiał klasyk) zgodzi każdy Polak. Zgodnie z wykutą w szkołach wersja naszej historii oraz z państwowym utrwalanym mitem, Rzeczpospolita to kraj, w którym zawsze najwyżej ceniona była wolność osobista. U nas bojownicy o prawdę i wolność cieszyli się większą tolerancją, niż na Zachodzie czy Wschodzie. Często cudzoziemcy prześladowani w swoich krajach za przekonania, znajdowali azyl właśnie w nas, w Polsce. Ale jak to mówią nic nie trwa wiecznie. Teraz, gdy od ponad dwudziestu lat państwo polskie dołączyło to elity krajów „demokratycznych”, teraz już azyl w Polsce nie dostanie ten, kto walczy o wolność.
Edward Snowden wystąpił o azyl w Polsce. Ale nasz premier, dawny bohater narodowej walki o wolność z totalitarnym reżimem, bardzo szybko oświadczył w publikatorach, że nawet gdyby wiosek Snowdena spełniałby wszelkie wymogi formalne, Polska nie wyraża zainteresowania udzieleniem mu azylu.
Człowiek ten, pracownik firmy komputerowej współpracującej z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego, który ujawnił, że amerykańskie służby na masową skalę inwigilują internautów prosi w Polsce o azyl. A premier nie jest zainteresowany. Faceta obawia się, że po powrocie do Stanów czeka go „ryzyko prześladowań a nie sprawiedliwy proces” a premier nie jest zainteresowany.
– Nie bądźcie natrętni! Natrętny pasażer… O! A gdyby tu wasz synek z grupą stuosobową odlatywał i każdy z rodziców chciałby wejść, to, jaki byłby tłok, sami widzicie i nie mówcie, że nie macie synka, bo w każdej chwili mieć możecie (sprawdzić, czy nie ksiądz) – kiedyś tak właśnie w pewnej polskiej komedii urzędnik sprawdzał w odpowiedniej instrukcji jak postępować z natrętnym pasażerem. Teraz pewnie przyszła do państwowych urzędników nowa instrukcja jak postępować w tymi, co występują o azyl polityczny w Polsce. – Nie bądźcie natrętni! Natrętny azylant… O! A gdyby tak każdy, kogo władze jego kraju oskarżyły o ujawnienie tajnych danych dotyczących inwigilacji elektronicznej chciałby prosić o azyl, to, jaki byłby tłok, sami widzicie… (sprawdzić, czy nie Amerykanin) – tak zapewne wygląda nowa instrukcja w sprawie azylu dla prześladowanych.
– … nie dam pozytywnej rekomendacji – oświadczył minister od praw zagranicznych w sprawie azylu dla Snowdena. – Azylu udziela się, gdy przemawia za tym ważny interes RP. Pan minister nie uważa, że przemawia ważny interes Rzeczpospolitej za udzieleniem takiego azylu, gdyby taki formalny wniosek wpłynął – wtórował swemu szefowi rzecznik MSZ.
Edward Snowden przekazał prasie dokumenty, z których wynika jasno, że amerykańska agencję wywiadu i inne służby specjalne monitorowały i gromadziły dane dotyczące rozmów telefonicznych i aktywności w internecie nie tylko obywateli USA, ale też cudzoziemców, w tym Polaków. Każdy rząd obowiązują pewne niezmienne zasady, a jeśli jakakolwiek władza te zasady łamie, to trzeba tę władzę za wszelką cenę powstrzymać.
Chciałby, aby ci, co samozwańczo nazywają się moimi przedstawicielami uszanowali to, co zrobił ten człowiek. Przynajmniej w imię wielowiekowej tradycji naszego narodu. Dlatego jeśli ktoś nadal chce nazywać się moim przedstawicielem to powinien udzielić azylu Snowdenu. I dlatego Polska powinna być zainteresowana udzieleniem azylu Amerykaninowi. Zdecydowanie za tym „przemawia ważny interes Rzeczpospolitej”. Bo czasem trzeba wstać z kolan…
