Żaden problemik
Ja to proszę pana za wrażliwy jestem. Na ten przykład, uważasz pan, ostatnio opowiadał mi taki jeden, co tu przychodził, ale już nie przychodzi, bo już przestał przychodzić, że on jest alkoholikiem i to na dodatek takim do tego anonimowym. Tak, no mówię panu, tak mi tu zasuwa, że takim alkoholikiem anonimowym jest. Że niby w ukryciu jest czy jak? Siedzimy tak, rozmawiamy, pijemy, znaczy ja pije, on nawija tylko, i ten z razu coś mi tam do kieszeni widzę ładuje. Myślę sobie pieniądze mi świnia daje. A co to mnie na wódkę nie stać? Co innego postawić głębszego, to rozumiem, to jest dobre i pożyteczne nawet jest, ale nie tak, że pieniądze do kieszeni. Wnerwiłem się niepomiernie, bo jakżeż tak można. Czytaj więcej
