Mandat za spożywanie na odludziu
Znów to samo. Ileż razy można? No nie, to już staje się nudne. Kolejny mandat za usiłowanie spożycia w miejscu publicznym. No i ponownie policjanci musieli się przedzierać przez zarośla by odszukać nas spożywających na świeżym powietrzu. Ja to nawet rozumiem tą determinacje mundurowych, którzy brnęli do nas przedzierając się przez gęste zarośla niczym wyprawa poszukująca źródeł Amazonki. Taka służba. Takie rozkazy. No i tym razem to jeszcze ktoś musiał nas wypatrzyć, choć sam nie wiem jak, i doniósł służbą. Naród taki u nas, że zawsze coś mu przeszkadza, więc zdążył się donosik. Czytaj więcej
