Bozia

Obublikował pavvel dnia

Otacza mnie bylejakość. Byle jak, byle coś, byle mieć, byle zarobić, nakupić, nażreć się, napłodzić i narodzić bachorów, kupić jeszcze większy samochód, jeszcze większy dom, bogacić się, posiadać więcej niż inni. Nie myśleć za wiele, bo i po co. Nie interesować się. Nie dociekać. Nie modlić się, Biblii nie czytać, ale do kościoła, co niedziela iść, bo trzeba przecież pokazać się. Niech ludzie wiedzą, że to Polak i Katolik jak należy w dzień Boży i większe święta w kościele jest i komunie przyjmuje. On wierzy, on pacierze klepie, on krzyż w domu i w robocie na ścianie wiesza, on na samochodzie rybkę ma naklejoną, bo o Polak i Katolik. Obrazek Maryi, Papieża portret, krzyżyk złoty w szufladzie i gromnica od chrztu. Becik i kamyczek z Jasnej Góry. Jest też Biblia i kropidło, bo jak ksiądz po kolędzie chodzić będzie to jakże tak, bez Biblii? Nie uchodzi. Ale czytać tego nie czytał, bo i po co? Ksiądz w kościele czyta i wystarczy. On księdzem nie jest, to po co ma czytać? On nie lubi ateistów, bo one w Boga nie wierzą. On, Polak i Katolik wierzy, i nigdy się nad swą wiarą nie zastanawia. Dziadziunio wierzyli, ociec wierzył i on wierzy i dzieciaki wierzyć uczy. Tradycja.  On katolik, ale przecież postępowy. Przecie rozwód dla ludzi, seks przedmałżeński dla ludzi. On katolik, ale swoje wie, bo on Polak i Katolik i jak ksiądz bzdury gada, to on wie swoje i nikt go nie przekona.  To przecie jego własna wiara.

Tu jest ich miliony w Bozie wierzących. Tu większość przytłaczająca, ich prawa, tradycje i obyczaje. Ale już tylko czterdzieści siedem procent z nich wierzy w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. A w cuda dokonywane przez Jana Pawła II wierzy trzydzieści pięć procent. Bo Polak i Katolik jest racjonalny.  On swoje wie i w swoje tylko wierzy. Według sondażu przeprowadzonego przez TNS dla „Gazety Wyborczej” w Boga wierzy osiemdziesiąt jeden procent Polaków. Za to w trzecią osobę Trójcy Świętej, czyli Ducha Świętego czterdzieści procent Polaków. Polak i Katolik równie sceptycznie podchodzi do zagadnienia nieśmiertelności duszy (39 proc.), sprawiedliwego sądu po śmierci (39 proc.), a także niepokalanym poczęciu Maryi (38 proc.). W niebo wierzy 38 procent, ale w anioły już 35 procent. Podobnie jest z piekłem, w które wierzy 31 procent, ale w samego diabła już tylko 28 procent z Polaków Katolików. W czyściec zaś wierzy, co trzeci.

Dla Polaka i Katolika dogmaty deklarowanej wiary to kwestia jego widzimisię. On wierzy w to, co tam chce, a reszta go nie interesuje. Można w tych badań wywnioskować, że polski katolicyzm nie jest jeden dla wszystkich. To nie religia z wyznawcami, to raczej kółko dyskusyjne. Ile Polaków Katolików tyle wersji wiary. Nie żeby wynikało to z głębokich przemyśleń, bo raczej takie dostosowanie wiary to indywidualnych potrzeb. W najważniejsze dogmaty wiary chrześcijańskiej wierzy stosunkowo niedużo Polaków. Bo i po co? Jeśli życie wiodą byle jakie to i wiara ich byle jaka.  I niech Bozia im wybaczy.