Tag Archives

69 Articles

pesymistyczny.pl

Zrobię to jutro

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Muszę koniecznie stąd odejść. Każdego dnia coraz bardziej pragnę uciec. Zostawić to wszystko poza sobą. Nie rozumiem tego świata. Nie mogę pojąc reguł, które nim rządzą. Ja się zwyczajnie nie nadaje to życia. Muszę jak najszybciej odejść, bo nie chce umierać powoli. Ale cóż, odkładam ostateczne rozwiązanie na później.

pesymistyczny.pl

Usiadłem

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Z tyłu głowy pulsował znajomy ból – nie ten fizyczny, raczej taki jakby ktoś wymazywał mnie gumką, powoli i starannie, od środka. Nie było nikogo, kto by przyszedł. Nikt nie miał przyjść. I nikt nie powinien.

Zostawiłem niedopite szkło, żeby było na coś czekać. Tak, jak się zostawia okno lekko uchylone – na wypadek, gdyby jednak wróciła. Ale przecież nie wraca się do ludzi takich jak ja.

Z radia sączył się głos jak spod kołdry. Jakby świat mówił szeptem, żebym nie przeszkadzał.Przełknąłem ślinę i znów pomyślałem, że jestem kimś, kto byłby może szczęśliwy, gdyby umiał.

Ale nie umiem. Nie potrafię. Próbowałem – boże, jak ja próbowałem – ale każda radość rozkładała się we mnie szybciej niż trupi jad. W środku czuję, jakbym był pustą walizką po zmarłym – nikomu niepotrzebną, z zapachem czegoś, czego już nie ma.

I tylko wieczór znowu przyszedł, jak stary znajomy, który nic nie mówi, ale wie wszystko. Usiadł obok. Wlał mi jeszcze jeden. I patrzył.A ja piłem, bo co innego mogłem robić?

pesymistyczny.pl

Destrukcyjna natura

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Mam w sobie gen destrukcji. Jeśli można coś zepsuć, to można być pewnym, że to zrobię. Wszystko niszczę.  Mam do tego wyraźny talent.   Potrafię koncertowo spierdolić na amen wszystko, co w moim życiu jest dobre.  Taki właśnie mam talent. Jestem w tym prawdziwym mistrzem. 

pesymistyczny.pl

7 lipca 2016, piątek

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Wszyscy mówią: nic się nie stało, nikt nie umarł, ludzie się schodzą i rozchodzą. Może ludzie tak mają. Nie znam wszystkich ludzi, możliwe że maja inaczej jak ja. Co mnie do tego. Ja tam nie wiem, nie siedzę w czyjeś głowie, w czyjejś duszy. Dla mnie ważne to co moje. Ja mam zupełnie inaczej niż wszyscy.

pesymistyczny.pl

Czekając…

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Moja codzienność. Czekanie, to z tego składają się moje dni. Przechodzą one w miesiące, potem w lata. Czekam. Każdego dnia na coś czekam. Z wiekiem zrozumiałem, że nie ma w moim życiu nic stałego oprócz czekania. Nie biorę już w tym życiu udziału, nie jestem jego podmiotem. Ja tu tylko obserwuje i czekam.

pesymistyczny.pl

Sam w tłumie

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Pustka. To uczucie towarzyszy mi, na co dzień. Od poranka aż po sen. Budzę się w pustym łóżku. Zasypiam w samotności. Tylko, że w miejscu, w którym przyszło mi mieszkać nie jestem sam i ten nadmiar zaczyna przeszkadzać. Jestem sam w norce, w moim pokoju, ale ten pokój jest w centrum gigantycznej poczekalni dworcowej, której drzwi praktycznie się nie zamykają. Czy można być samotnym wśród tłumu? Oczywiście, że można. Jestem pusty w środku, ale za to wśród tłumu.

pesymistyczny.pl

Tydzień bez 7 dni

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Jest poniedziałek. Ale równie dobrze mógłby być to wtorek. Czy czwartek? Wszystkie dni są tak do siebie podobne. Są już dniami bez znaczenia. Nie jestem na przymusowej kwarantannie. Mogę wyjść i iść gdziekolwiek, bylebym tam był sam. Ale po co? Można śmiało powtórzyć za Janem Himilsbachem lekko go parafrazując: tyle dróg, kurwa, a iść nie ma dokąd.

pesymistyczny.pl

Za szybko, za definitywnie

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Zdecydowanie nie powinno tak być, a jednak tak właśnie jest. Tak się stało, jak nie powinno się stać. Odłożył telefon delikatnie gładząc palcami ekran. W głowie nadal słyszał jej głos. Umysł wyświetlał jej obraz. Wstał od stołu i lekko się zataczając przeszedł do kuchni. Wyjął z szafki kieliszek i szklankę. Nalał sobie setkę wódki a do szklanki wody z kranu. Pijąc myślał o niej. Ale nie tylko o niej. O nich wszystkich. O tych, które odchodziły od niego za szybko, za definitywnie.