Yearly Archives

81 Articles

dziennik pesymistyczny

Zobojętnieć na politykę i polityków

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

Życie staje się o wiele łatwiejsze, gdy pewne sprawy stają się obojętne. Nie żeby tam od razu absolutnie wszystko mieć w głębokim poważaniu, ale naprawdę warto sobie zrobić listę spraw, którymi nie ma potrzeby się przejmować i potem zwyczajnie na to co liście się znajduje zobojętnieć.

Warto to zrobić przynajmniej dlatego, żeby żyło się prościej i mniej stresująco. Warto czasem po prostu odpuścić sobie pewne aspekty życia w społeczeństwie. Przecież jeśli nie możemy czegoś zmienić to nie warto się tym tak bardzo przejmować. Po co tracić nerwy.

dziennik pesymistyczny

Obowiązkowe OC dla pieszych

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

Gdy miesiąc temu pisałem o tym, że Ministerstwo Infrastruktury planuje wprowadzenie obowiązkowych kart rowerowych naiwnie myślałem, że nikt już w dziedzinie cyklistyki nie wymyśli czegoś równie absurdalnego. Bardzo się myliłem.  Teraz wniosek o wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) dla rowerzystów złożyła w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa inicjatywa łódzkich kierowców EL 00000.

Zainspirowany działania rządu zaproponowałem już wprowadzić do prawa i do życia społecznego Karty Pieszego. Teraz chciałbym rozszerzyć moją prywatną inicjatywę ustawodawczą o projekt wprowadzenia o obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) dla  pieszych. Ponownie przypomnę, że przecież taki człek przemieszczający się po ulicach wsi, miast i miasteczek per pedes apostolorum też jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego, więc nie widzę powodu, aby nie był na to właściwie przygotowany czyli posiadał stosowne pozwolenie od władz oraz obowiązkowe ubezpieczenie.

dziennik pesymistyczny

Niewola miłości kontra wola suwerena

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Z szacunku do wiary i wierzących trzymam się od tego z daleka. Przynajmniej chciałbym zawsze zachować właśnie taka postawę. Jak już mam w tym uczestniczyć, to jako niezaangażowany obserwator. Ale są takie chwile, a teraz jest ich coraz więcej, że już po prostu nie trzymam ciśnienia i muszę dać upust moim emocjom. Jeśli bym tego nie zrobił to chwila mojego całkowitego szaleństwa stała by się niebezpiecznie bliska.

Nie wiem jak Państwo, ale ja mam wrażenie, że od ponad dwudziestu lat żyje w kościele. No może dotychczas mieszkałem tak na samym skraju świątyni, tak na progu, ale teraz wbrew mojej woli znalazłem się w samym jej centrum.  Ja, jako suweren, czyli cześć polskiego społeczeństwa – powołując się na słowa prezydenta oraz prezesa – mam chyba czasem prawo zapytać czy państwo i kościół to samo? A jak nie to samo to czy wzajemne się przenikanie tych dwóch instytucji nie zagraża mnie, jako jednostce? A warto zaznaczyć że jestem jednostką, która nie za bardzo dowierza, żeby nie użyć słowa nie wierzy.

dziennik pesymistyczny

Dość rządów zespołów kolesi

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Byłem w połowie wypełniania corocznego PIT-u, gdy usłyszałem płynące z radia słowa rzeczniczka klubu prawych i sprawiedliwych. – Tak naprawdę zebrał się zespół kolesi, którzy bronią status quo poprzedniej władzy – powiedziała pani Beata i tak mnie ta wypowiedź zainspirowała, że natychmiast przerwałem PITolenie, a do połowy wypełniona deklaracja wylądowała w koszu na śmiecie.

Przecież nie będę się starał i na każde zawołanie raportował do skarbowego jak tylko jakiś zespół kolesi sobie tego zażyczy. Dość tego, nie będę bronił jakiegoś status quo poprzedniej władzy a tym bardziej obecnej.  – Dzisiejsze stanowisko Sądu Najwyższego odbieram jednoznacznie. Jest to dalsze szerzenie się anarchii w naszym kraju. Tak naprawdę zebrał się zespół kolesi, którzy bronią status quo poprzedniej władzy – powiedziała rzeczniczka PiS – u podczas spotkania z dziennikarzami w Sejmie. No, przyznam szczerze, że dawno mnie tak nikt nie zainspirował jak wspomniana wyżej pani Beata.

dziennik pesymistyczny

Jak Karta Rowerzysty to i Karta Pieszego

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Ministerstwo Infrastruktury planuje wprowadzenie obowiązkowych kart rowerowych – wyczytałem w gazecie. Miałem coś takiego, ale to było dawno, w podstawówce. Teraz będę musiał chyba poszukać, bo jak widać sprawdzone wzorce z czasów słusznie minionych teraz przeżywają prawdziwy renesans.

Proponowana zmiana przepisów jest jedną z rekomendacji jaka pojawiła się w Narodowym Programie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i ma się na tym pochylić ministerstwo Infrastruktury. Zainspirowany tym wprost niesamowitym pomysłem na poprawę bezpieczeństwa i ja pragnę zaproponować swoją małą dobrą zmianę. A jakby tak wprowadzić do prawa i do życia społecznego Kartę Pieszego? Przecież taki człek przemieszczający się po ulicach we wsiach, miastach i miasteczkach per pedes apostolorum też jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego, dlatego słusznym byłoby, aby był na to właściwie przygotowany i posiadał stosowne pozwolenie od władz.

dziennik pesymistyczny

Precz z mej pamięci!

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Wymazuję z pamięci nazwisko tego człowieka, który oczerniał i szykanował generała (…). Szkalowanie rosyjskimi słowami generała – oświadczył pan Antoni podczas obrad sejmowej komisji obrony narodowej. Chciałoby się powiedzieć, że jako nieodrodny syn tego narodu od razu skojarzyłem słowa ministra od obrony ze słowami narodowego wieszcza. I tak było. Z jednym tylko zastrzeżeniem co do nieodrodnego, bo odnoszę wrażenie, że coraz więcej politycznych prawych i sprawiedliwych zaczęło uważać, że jednak jestem tym wyrodnym synem narodu.

Tak czy inaczej, jakim byłbym synem narodu odrodnym czy nie odrodnym, jako osoba polskojęzyczna przynajmniej, przypomniałem sobie słowa poety „precz z moich oczu!… posłucham od razu”. Nie mam pojęcia jak zachował się pan Stefan, to którego słowa „Wymazuję z pamięci nazwisko tego człowieka” skierował pan Antoni. Ale nie wątpię, że wspomniany pan A. oprócz wymazania rzeczonego pana S. z pamięci wzorem wieszcza zastosował też słowa „precz z mego serca!… i serce posłucha”.

dziennik pesymistyczny

Zatrzymany do ustalenia

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

– Dwadzieścia jeden osób zatrzymano w związku z fałszywym alarmem na lotnisku w Modlinie – poinformował media młodszy aspirant z nowodworskiej policji. Pracownicy portu lotniczego odebrali telefon z informacją o podłożonej bombie. Policja szybko ustaliła, że telefon wykonał jeden z uczestników domowej imprezy świątecznej. – Nikt się nie przyznał, więc zatrzymano wszystkich – przyznał pan policjant. I teraz rodzi się pytanie: a jakby tak jakiś debil żartowniś zadzwonił, dajmy na to, z kina i tam też nikt się nie przyznał do winy to posadzono by na „cztery osiem” wszystkich przebywających w tym czasie w tym miejscu?

dziennik pesymistyczny

Stan uzasadnionego podejrzenia

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 2

Aresztowanie tylko na podstawie „uzasadnionego podejrzenia” popełnienia aktu terroru, stały dostęp do wszystkich wrażliwych danych o obywatelu – to tylko niektóre z nowych uprawnienia, jakie ma dać Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustawa antyterrorystyczna, którą ogłosił szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Po kolejnych atakach terrorystycznych politycy natychmiast informują, że dla dobra wszystkich muszą ograniczyć nam prawa obywatelskie. Media podsycają strach, więc społeczeństwa godzą się na pewne ustępstwa wobec swych praw i wolności. Bo jeśli wróg jest podstępny i niebezpieczny – jak widzimy w telewizji i jak mówią politycy – to zrozumiałym się wydaje, że musimy wszyscy zgodzić się na pewne działania, na które w normalnych warunkach nie wydalibyśmy państwu zgody.

dziennik pesymistyczny

Zakaz noszenia wojskowego beretu przez cywila

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

Milicjant pałuje z zapałem małą żabkę. Podchodzi do niego starszy facet i pyta: – Panie, co pan wyprawiasz? Na cholerę bijesz pan tą biedną żabę? Przecież nic panu nie zrobiła! – Nie dość, że w moro, to jeszcze podskakuje! – odpowiada milicjant. Stary dowcip, ale ponownie stał się aktualny.  Tak się u nas porobiło, że teraz tylko członkowie grup paramilitarnych mogą chodzić w wojskowych mundurach, o ile mają umowę z Ministerstwem Obrony Narodowej. Takie rozwiązania przewiduje nowe rozporządzenie ministra obrony narodowej w sprawie zakazu używania munduru wojskowego lub jego części, o czym informuje dziennik „Rzeczpospolitą”.

Żart stary, ale sprawa której dotyczy znów zrobiła się całkiem świeża i na czasie.  Nowe rozporządzenie wylicza rodzaje mundurów i części umundurowania, których nie mogą nosić osoby, które nie są żołnierzami i nie mają odpowiednich pozwoleń na papierze z odnośnymi pieczątkami. Na liście zakazanej garderoby znajdują się m.in. mundury galowe, wyjściowe, wieczorowe, polowe, ćwiczebne. Ale nie tylko. Dokument wymienia też elementy wchodzące w skład ubiorów, np. koszulobluzy polowe i ćwiczebne, czapkę rogatywkę, sznur galowy, furażerkę, beret, pas żołnierski, kombinezon czołgisty czy pilota oraz beret, furażerki polowe i czapki futrzane.

Tych, co właśnie zamierzali wstać od komputera i pobiec do szafy, aby natychmiast zniszczyć swoje kurtki czy koszulki z demobilu uspokajam, takie obostrzenia dotyczą na razie tylko wzorów mundurów zatwierdzonych przez MON dla polskich sił zbrojnych. Nie dotyczą np. starszych wzorów czy innych kupionych z demobilu.

Elementów polskich mundurów w użytku cywilnym jest sporo. Posiadają je tysiące wędkarzy czy grzybiarzy, którzy przecież uwielbiają stroje maskujące. Muszą oni teraz rozważyć czy stać ich na sprzeciwianie się nowemu prawu, bo naruszenie zakazu stanowi wykroczenie i może skończyć się dla łamiącego przepisy nałożeniem grzywny lub karą aresztu, a także odebraniem, na miejscu stwierdzenia naruszenia prawa, munduru lub jego elementów. A tak niepolitycznie wracać do domu z goła dupą, za przeproszeniem.

Mam w domu amerykańską kurtkę wojskową i bardzo trudno będzie mi się z nią rozstać. Na razie nie muszę, bo nowe rozporządzenie dotyczy tylko polskich mundurów wojskowych nowego wzoru. A moja parka pochodzi z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Ale strach jest, bo jeśli rządzący zabrali się za dokładne i szczegółowe unormowanie prawne tego co mogę nosić na grzebie, to przecież nic już nie stoi na przeszkodzie, żeby zakazać noszenia wszelkich mundurów bez odpowiedniego zezwolenia. Bo mundur to mundur. Sądząc po tym jak szalone pomysły mają urzędnicy już niedługo może się okazać, że przed wyborem ubrania trzeba będzie sprawdzić nie tylko pogodę, ale też najnowsze rozporządzenia, bo a nuż czegoś zabronili.

dziennik pesymistyczny

Rządy debili

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Nie złodzieje rządzili, lecz debile – śpiewa pewien poeta o czasach dawno minionych. Dla mnie to jednak  słowa jak najbardziej aktualne. Łatwo przecież zauważyć, że przestali u nas rządzić złodzieje a zaczęli rządy debile.

Ja tam oczywiście nie mam dowodów na to, że ktoś tam coś ukradł, ale co tam, mogę sobie tak twierdzić idąc za przykładem pewnego polityka, który mimo iż – jak przyznał – nie miał na to dowodów, uważał, że w czasie ostatnich wyborów samorządowych doszło do fałszerstw. No to co mi szkodzi twierdzić, że władze do niedawna u nas sprawowali złodzieje. Nic mi nie stoi na przeszkodzie. Za to co do tego, że teraz nastąpiły rządy debili, nie mam już wątpliwości. Zwyczajnie każdy może się o tym przekonać oglądając telewizje, słuchając radia czy czytając doniesienia innych publikatorów.

Odnoszę wrażenie, że czym większa durnota wypowiedziana do kamery czy mikrofonu przez znanego polityka, tym większa jest wrzawa wokół jego osoby i tym większe zyskuje on poparcie wśród swojego elektoratu. A i media są zadowolone, bo coś się dzieje i takie wygadywane przez polityków kretynizmy zwiększają oglądalność czy sprzedaż reklam. Najgorsze, że to państwowe zidiocenie jest zaraźliwe. Coraz więcej tych, których nie podejrzewałem o zaburzenia zdrowego rozsądku zaczyna przemawiać słowami polityków.

Jak uczęszczałem do podstawówki to miałem w klasie takiego osobnika, który nie tyle miał ADHD, co po prostu uwielbiał rozrabiać. Pani próbująca nas nauczać języka polskiego wpadła na pomysł i wynegocjowała z klasowym chuliganem, że od będzie mógł spokojnie, bez konsekwencji, szaleć na lekcji przez dziesięć minut a w zamian będzie spokojnie siedział do końca zajęć. Nazwaliśmy to „chwilą dla debila”.   Może i teraz powinniśmy zaproponować takie rozwiązanie politykom? Dziesięć dni szaleństwa w miesiącu gdzie będą mogli wygłaszać swoje debilizmy a potem będą siedzieć cicho i ograniczą się to pracy twórczej a rządzący do administracji.

Pewnie nie jeden czytelnik pomyłaś teraz:, co on tam opowiada. Nie jest tak źle. No to może kilka przykładów kretynizmów. Taki pan Antoni stwierdził ostatnio, że „po Smoleńsku możemy powiedzieć, że byliśmy też pierwszą wielką ofiarą terroryzmu we współczesnym konflikcie, jaki się na naszych oczach rozgrywa”. I co? No bezsens kompletny, ale jestem pewny, że wielu z nim się zgodzi. Mówiłem, że to jest zaraźliwe.

No to po linii ministerialnej teraz. – Celem (Wojsk Obrony Terytorialnej) powinno być wzmocnienie patriotycznych i chrześcijańskich fundamentów naszego systemu obronnego oraz sił zbrojnych – tak, aby patriotyzm oraz wiara polskich żołnierzy były najlepszym gwarantem naszego bezpieczeństwa i umożliwiły skuteczną realizację programu odbudowy siły militarnej Polski – piszą przedstawiciele Ministerstwo Obrony Narodowej, ci od Antoniego.

Gdy komisja Wenecka, która zajęła się sprawami polskimi, na wyraźne życzenie rządu, oświadczyła, że „osłabianie efektywności Trybunału podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa” w Polsce. Oraz że „zarówno poprzednia, jak i obecna większość w polskim parlamencie podjęły niekonstytucyjne działania”.  To posłanka Krysia na to: „To frontalny atak na Sejm, prezydenta i rząd”.

Za to premier Beata uradowała mieszkańców polskich miast i wsi stwierdzeniem wygłoszonym w rządowej telewizji: „polska demokracja ma się bardzo dobrze – przecież nie wysyłamy policji przeciw ludziom.” A taki Paweł K. znany polityk od niechcenie, rzekł co następuje: „Jestem przeciwnikiem rozmawiania z jakimkolwiek mocarstwem z pozycji kolan, bo inaczej prędzej czy później takie mocarstwo rozepnie sobie rozporek. Z drugiej strony prowokowanie dużego mocarstwa do jakichś zachowań jest nieodpowiedzialne”.

To tylko kilka przykładów, ale nawet to doskonale obrazuje, jakie okazałe  fiksum dyrtum ma nasza klasa polityczna. I nie ma się co dziwić, że po czymś takim coraz częściej przejawiają się u mnie „odruchy anarchistyczne, żeby obalić rząd” – cytując prezesa od prawych i sprawiedliwych.