Yearly Archives

29 Articles

pesymistyczny.pl

Zaraz odwiozą mnie do Tworek

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Są takie dni, że tuż po przebudzeniu wiesz dobrze, że coś złego wisi w powietrzu. Od razu wiesz, że spotka dziś cię jakieś nieszczęście. A jeśli nawet do teraz nic się nie wydarzyło, to znaczy tylko tyle, że w każdej chwili możesz spodziewać się najgorszego. Bo to jest przecież nieuniknione. Dziś był właśnie taki dzień. Obudziłem się z myślą o tym, że jak nic spadnie na mnie jakieś nieszczęście, bo przecież od kilku dni było w miarę spokojnie, a to przecież nie jest naturalne dla mojego życia.

pesymistyczny.pl

Komputer mówi nie

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Przekonałem się po raz kolejny jak wielkie znaczenie dla życia przeciętnego Polaka mam opinia, jaką o nim wyrazi komputer podpięty to rządowego systemu. Jeśli komputer powie nie, to nie mam siły. Nie załatwisz, nie przetłumaczysz, bo komputer powiedział nie, i już. Teraz trzeba komputerowi, a właściwie tym, którzy są zarządcami jego woli, udowodnić, że nie jest się wielbłądem. A właściwie, że jest się wielbłądem. W moim przypadku musiałem udowodnić, że jest ubezpieczony, bo komputer twierdził, że nie jestem ubezpieczony.

pesymistyczny.pl

Jak fatalista

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Jakieś dwa tygodnie temu przez kilka dni czułem, że jest w miarę spokojnie. Moje życie wpadło w przyjemną rutynę i nawet myślałem o tym, że być może jestem umiarkowanie, ale jednak szczęśliwy. Coś jednak na samem dnie mojej duszy ostrzegało: uważaj, to tylko złudzenie! Coś pewnie zaraz się stanie! No i się stało. Zaczęło się. Nagle społeczeństwo sobie o mnie przypomniało. I siłą wielu instytucji i urzędów zaczęło mnie nękać.  I tak już od samego rana, telefon za telefonem. Plus listy, takie zwykle polecone, więc z instytucji. Maile. Esemesy. Wezwania. Spotkania. Konsultacje. Badania.

pesymistyczny.pl

Jestem taki zmęczony

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Jestem tym wszystkim tak bardzo zmęczony. Jestem zmęczony plątanina własnych myśli.  Tym natręctwem nie do zatrzymania. Codziennym błądzenie w labiryncie własnych rozważań.  Jestem zamknięty w świecie, w którym nie potrafię już być wolny.  Za dużo we mnie myśli. Dość. Zebrało się i już się przelewa. Jestem taki zmęczony.

pesymistyczny.pl

Być jak Marla Singer

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Właśnie do mnie dotarło, dlaczego od tak dawna nie prowadzę samochodu. A przynajmniej usilnie staram się tego nie robić. Wcale nie dlatego że na moich lekach było/jest ostrzeżenie o tym żeby po ich zażyciu za żadne skarby nie prowadzić pojazdów mechanicznych. Nie prowadzę samochodu, bo podczas jazdy zbyt często myślę o tym by nagle skręcić kierownicą, wjechać na drugi pas drogi, przyspieszyć i jechać pod prąd aż do końca.

pesymistyczny.pl

Dawniej 1 maja

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

W domu przez lata przechowywano z czcią należną relikwiom dawno już niemodną nadpaloną marynarkę. Typową dla męskiej mody w peerelowskich latach siedemdziesiątych. Szerokie klapy, naszywane kieszenie a wszystko to z taniego materiału w zielono niebieską kratę. Zawsze, gdy otwierał pudło z tą odzieżową świętością, ogarniała go ta przerażająco specyficzna woń spalenizny. Zapach tamtego czerwca.

pesymistyczny.pl

Zupełnie niewidoczny

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Do tego, że z wiekiem staje się coraz bardziej niewidzialny, zaczynałem się już przyzwyczajać. Ale to, że teraz dodatkowo nie zauważają mnie urządzenia techniczne, jest dla mnie nowością i zaskoczeniem. Przyzwyczaiłem się do tego, że społeczeństwo mnie ignoruje. To stało się dla mnie normalne. Ale co ja zrobiłem technice, że zaczęła mnie lekceważyć?

pesymistyczny.pl

Czytaj więcej o...

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Wtorek. Wczesne popołudnie. Postanowiłem powędrować i powędrowałem do lasu. Niedaleko, ale i nie blisko. Nie w żadne leśne ostępy, ale jednak jak najdalej od ludzi i cywilizacji. Chciałem być sam, a jednak kogoś tam spotkałem. Kogoś niespodziewanego.

pesymistyczny.pl

Spragnionych napoić

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 2

Gdy tylko jegomościa zobaczyłem już wiedziałem, że on idzie do mnie. Coś we mnie widocznie jest takiego, co od razu sugeruje potrzebującym, że jestem tym który ich wspomoże. Jestem tym jedynym w tłumie, wyróżnionym z wielu który z pewnością chętnie wysupła z pięć złotych i wspomoże biednego, bezdomnego co to akurat wyszedł z więzienia i potrzebuje drobnych na jedzenie. Myślałem, że tym razem będzie jak zawsze, ale nie było jak zwykle.

pesymistyczny.pl

Przebudzenie po wczorajszym

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Każdy ranek, każde przebudzenie po wczorajszym, oznacza u mnie tą samą procedurę startową. Mam to w standardzie. Bęc! Coś wyrywa mnie ze snu. Otwieram oczy pełen niepokoju. Pierwsza myśl: gdzie ja jestem? Uf, dobrze, poznaje. W norce. We własnym łóżku. Dobrze. Lekkie uspokojenie.  Bardzo, dobrze. Pięknie. Pięknie. Zaraz, zaraz, gdzie telefon?! A, jest. Dobrze. Klucze?! Gdzie są klucze? Gdzieś przecież są, bo jakoś przecież tu wszedłem. Są, dobrze. Gdzie okulary?! A, tu, dobrze. To co ważne nie zostało zgubione czy gdzieś zostawione, zapomniane. Tak, teraz już na spokojnie można zacząć analizować swoje wczorajsze zachowanie. I tu się zaczyna kaczorek i nie tylko ten klasyczny, ale i moralny.