Tag Archives

51 Articles

dziennik pesymistyczny

Całkowity zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

Żyje w świecie permanentnego zakazywania wszystkiego, co tylko można zakazać. Tyle w tym państwie jest zakazów i nakazów, że normalny człowiek nie ma najmniejszych szans żeby wszystkie spamiętać. W tym kraju nadwiślańskim każdy musi przed wykonaniem jakiejkolwiek czynności głęboko się zastanowić czy przypadkiem to, co chce w danej chwili i w danym miejscu zrobić, nie jestem zakazane prawem. Polska coraz bardziej przypomina świat opisany prze Orwella.

dziennik pesymistyczny

Nie będzie następnego lata

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

To tak bardzo boli jak sobie uświadomisz, że to już twoje ostatnie lato i następnego nie będzie. Nie zobaczysz niż nigdy swojej plaży. Nie usiądziesz na niej patrząc w fale i słuchając szumu morza. Nie tylko, dlatego Ci przykro, że jej już tam z tobą nigdy nie będzie, ale dlatego że nigdy nie będziesz już tak szczęśliwy jak wtedy. Nie zobaczysz już morza. Nie zobaczysz tego lasu. Nie poczuje pod stopami tego piasku.

Wiesz, że nigdy nie będzie już tak jak było nawet jak tego będziesz bardzo chciał to nie zmienisz przeszłości i nie zbudujesz na niej przyszłości. Coś się rozpadło i nie da się tego na nowo posklejać. Wiesz to a jednak zawsze pozostanie w tobie ból i poczucie straty.

dziennik pesymistyczny

Nienajlepszy koniec oczekiwania

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 2

– No dobrze, przestane was już szantażować swoim odejściem z tego świata. Przestane, bo kiedyś w końcu trzeba przejść od słów do czynów. Tak, przyznaje, macie racje w tym, że to trwało zdecydowanie za długo i już tym moim odchodzeniem jesteście pewnie bardzo znudzeni – aż wstał żeby wygłosić tą mowę. Trzeba mu przyznać, że teraz jak się tak wylaszczył, to przyszło mu to z wielką gibkością. Aż miło było popatrzeć jak tak zerwał się i wskoczył jak kot na krzesło, po czym zaczął wygłaszać tą swoją przemowę, którą zdecydowanie mogłem nazwać mową końcową, choć kolejną z wielu, to kto wie czy tym razem naprawdę nie ostatnią? W jego przypadku nic nie jest na pewno. On jest przecież chaosem. A przynajmniej bardzo nim lubił być i pewnie nadal tak ma.

dziennik pesymistyczny

W zawieszeniu

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 2

– Właśnie do mnie dotarło, że w pewnym sensie balansuje niebezpiecznie idąc doczesnością po cienkiej linii między światami – powiedział. – Tak, to oczywiste że ta prawda objawiona nie dotarła do mnie w tej właśnie chwili, w której wypowiedziałem te słowa. Może tylko właśnie teraz zdołałem to ująć ładniej? Albo po prostu znalazłem ciekawszą metaforę na określenie stanu ducha, w którym się obecnie znajduje.

– Ten stan zawieszenia trwa już od ponad roku. Jestem i tu, i tam jednocześnie. Choć ciałem zdecydowanie jestem po tej stronie to czasem nie mam już pewności, co do tego, że mój duch jest jeszcze tu i teraz ze mną. Najwłaściwiej jest powiedzieć, że znajduje się pomiędzy. Może jest to taki mój prywatny czyściec na tej ziemi?

dziennik pesymistyczny

Samotne picie to smutek

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 5

– Mam tylko jedno życie – powiedział. – Chyba? Chyba jedno? A jeśli to tylko jedno życie, to nic chyba w tym dziwnego, że chciałem je przeżyć tak jak chciałem. I to mnie właśnie teraz zabiję – dodał wpadając lub właściwiej trzeba określić to, jako „dodał zapadając się” w wielki skórzany fotel, który go niemal pochłonął doszczętnie.

Popatrzyłem na niego. Często miewał takie stany oratorskiego uniesień, po których natychmiast opadał z wszelkich sił jakby nagle zabrakło w nim paliwa, wyczerpały się w nim baterie czy coś tam innego pozbawiało go wszelkich sił życiowych. Teraz leżał z głową wtulony w oparcie fotela wodząc uważnie wzrokiem po zgromadzonych współbiesiadnikach jakby sondował reakcje jaką wywołała jego nagła wypowiedz, która była klasycznie nie na temat ogólnej dysputy.  A reakcja na jego słowa była naprawdę klasyczna dla tego towarzystwa, czyli żadna. Podobna była do reakcji, jaką wywołuje głośniejsze reklama w telewizji, która wyrywa z chwilowej drzemki przed telewizorem podczas oglądania nudnego serialu. Wysłuchali z irytacją i tyle.

dziennik pesymistyczny

Piłeś w miejscu niedozwolonym? Będziesz siedział

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

Kiedyś to zdecydowanie było łatwiej. To były takie super, super chwile, nie złodzieje rządzili, lecz debile – jak śpiewa klasyk polskiej sceny rokowej. Teraz jednak już nie jest tak super. Nie jest łatwo, a będzie jeszcze trudniej. Obecnie u władzy nie ma złodziei, no przynajmniej tak mówią w Wiadomościach. Teraz w wyniku dobrej zmiany u steru rządów stanęli debile – trzymając się Kazikowej terminologii. Przykład? A proszę Was bardzo. Oto przykład klasycznego urzędniczego debilizmu. Ministerstwo Sprawiedliwości wpadło na całkiem nowy pomysł. Za picie alkoholu w miejscu publicznym będzie można trafić za kratki.

dziennik pesymistyczny

Pytania bez odpowiedzi

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 6

– Jeszcze po jednym – zapytał. Odpowiedziało mu pełne aprobaty milczenie. Nikt nie zgłosił przeciwwskazań, więc nie czekając dłużej nalał wódki do kieliszków a wody do szklanek. Przeniósł też z kuchni na stół stos kanapek spoczywających na tacy. Można by rzec, że przygotował front robót. Teraz trzeba było tylko zabrać się do dzieła. Na chwałę Ojczyzny czy na chwalę czegoś innego, co tam kto wolał.

– Gdzie obudzi się jutro moja dusza? – padło pytanie Pierwszego, tradycyjnie już dla jego osoby tak ni w pięć, ni w dziewięć. Zawsze tak było. Zadawał takie pytania, na które nikt nie znał i nikt nawet nie oczekiwał odpowiedzi. To należało do ustalonego już od wieków rytuału ich wspólnego spożywania. I było to tak przewidywalne jak morderczy kac o poranku po przepitej nocy lub jak to, że ile by nie kupili wódki to zawsze i tak jej brakowało i trzeba było biec do sklepu. – Jak wygląda życie po życiu? – Pierwszy nie dawał za wygraną kompletnie nie zwracając uwagi na fakt, że nikt z nim nie zamierzał dyskutować. Pytał, choć w zasadzie przecież nikt nie chciał, żeby zadawał takie pytania. Czy on zawsze musiał robić coś takiego? Mimo przyzwyczajenia to jednak było męczące. Czy zawsze musiał tak smęcić po alkoholu? Nie mogli, choć raz, jak zwykli ludzie porozmawiać o sporcie, o kobietach, o majsterkowaniu czy sam już nie wiem o czym, może o samochodach? No widać nie mogli. Bo zawsze jak pili z Pierwszym to przecież w końcu musiało się skończyć na takich jego kurwa jebotliwie duszoszczypatielnych tekstach.

dziennik pesymistyczny

Kwiatek w kieszeni

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Pamiętam jak przez pół miasta niosłem dla Ciebie zerwany w parku kwiatek. Taki zwyczajny miejski kwiatek, jakich wiele na miejskich klombach. Tak mnie naszło z tym kwiatkiem. Taki imperatyw się we mnie zrodził, że mam go zerwać z tego miejskiego trawnika i do Ciebie, dla Ciebie, go zanieść. Tak się to we mnie zagnieździło, że to będzie dobre. Tak przecież pojmowałem miłość, że ja z tym kwiatkiem przez całe miasto do Ciebie. No, już dobrze, wiem, przez pół miasta. Tak do Ciebie. Tak żeby było miło. Tak żeby Ci było przyjemnie. Żeby pokazać sobie i Tobie jak bardzo Cię kocham.

dziennik pesymistyczny

Okno z widokiem na park i kościół

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Napijesz się? Nie? No jasne, że nie. Wy wszystkie jesteście niepijące. Przynajmniej na początku. Zawsze to samo. Zawsze lub przeważnie, że nie. Jeszcze jest jedna możliwość: ewentualnie troszeczkę. Maleńko. Niewiele. Ciut, ciut. Tak nie za dużo. W malutki kieliszeczek. Odrobinkę. Tak tylko żeby ustka umoczyć. Każda z was jest niepijąca. Jakby się kurwa nie w Polsce rodziły tylko je importowano z zagranicy. I to nie zza tej wschodniej granicy, co oczywiste, tylko z tej wielce oświeconej zachodniej zagranicy. Wszystkie takie nowoczesne. Jak już coś zdecydują się w chwili zapomnienia wypić dla towarzystwa to nie jak człowiek porządną wódkę czystą tylko no przecież drinka. Rudą wódę na myszach lub inne kolorowe świństwo z parasolka i innym badziewiem w wysokiej szklance ze słomką. Oj upada u nas kultura spożywania. Winko czerwone włoskie domowe stołowe po pincet złotych za pół litra siorbie taka przez cały wieczór. Każda albo niepijąca albo udaje, że pije.

dziennik pesymistyczny

735. Obserwacje

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Poza wieloma złymi cechami charakteru posiadam przynajmniej jedną pozytywną. Nie uzależniam się. Może to i mało na tle moich rozlicznych wad, ale lepszy jeden pozytyw niż żaden. Choć pije w wielką regularnością już od dekad to w każdej chwili mogę przestać. Mogę, choć nie chce. Bo ja to po prostu lubię. Podobnie mam z innymi nałogami. Nigdy nie udało mi się wciągnąć w jakieś dobre, modne i interesujące uzależnienie. Choć bardzo się starałem to nigdy nie przyzwyczaiłem się do jakiekolwiek używki na tyle, żebym mógł powiedzieć, że się od niej uzależniłem.