Przypadkowe
– Długo tak pijesz? – zapytała przysiadając się do stolika. – Od przypadku do przypadku – odpowiedział zgodnie ze swoja wersją prawdy. – A dużo jest takich przypadków? – zadała kolejne pytanie nalewając. – Całkowitym przypadkiem całkiem sporo – padła odpowiedz.
– Bardzo dużo. Można powiedzieć, że zdarzają się codziennie, że przypadek goni następny przypadek. To u mnie zmniejsza stres. Rozluźnia mnie. Pozwala zapomnieć. Nie myśleć lub raczej pozwala myśleć o rzeczach nieistotnych dla mojego bytowania. To pozwala na przynajmniej chwilowe odpłyniecie od realnych problemów w kierunku kompletnego znieczulenia. I to jest dobre. To jest w tym najlepsze. To właśnie mnie do tego popycha. Czytaj więcej
