Tag Archives

8 Articles

pesymistyczny.pl

Aberracja

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Nigdy nie zakocham się ponownie – powiedziałem całkiem spokojnie. Stałem tam w tej swojej żałobnej czerni i z każdą minutą wyglądałem i czułem się coraz starzej. Zawsze powtarzałem to zdanie, gdy byłem w takim wspomnieniowym nastroju, więc i tym razem nie zrobiłem na nikim większego wrażenia.

pesymistyczny.pl

Przyjemności płynące z uwielbienia, gdy można połączyć jedno z drugim

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Jest we mnie taki anarchista. On tam w duszy mej jest, czy go tam ktoś chce zobaczyć czy też nie chce. On tam jednak we mnie siedzi. Połączenie chaosu, buntu, autodestrukcji, pełnej i nieskrepowanej wolności, takiej bez przyszłości wyłazi ze mnie w takich chwilach potrzeby zmieszania ze sobą dwóch przyjemności. Alkoholu, jako wyzwalacza uczyć, takiego antyhamulca oraz kobiety, jako partnera w tych moralnych, cielesnych, zmysłowych odlotach.

pesymistyczny.pl

Jak po kaczce

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Jedną z nielicznych dobrych cech mojego fatalistycznego życia, które lekarze za wszelką cenę chcą naprawić, jest to, że po zażyciu odpowiednich medykamentów nic mnie nie denerwuje. A dokładniej rzecz ujmując, niewiele pozostaje takich rzeczy czy spraw, które mnie potrafią zirytować. Tylko panie bliskie memu sercu, ale i te, które darze mniejszym afektem potrafią mnie wnerwić mimo wszystko.  Potrafią mnie tak zirytować, że nawet wyciszacze nie pomagają.

pesymistyczny.pl

Odważny, nie romantyczny

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Muszę przewartościować całą swoją postawę życiową. To była pierwsza myśl, teraz jednak nie jestem już tak radykalny. Jednak coś trzeba zrobić, bo inaczej to nie ma w dalszej perspektywie większego sensu. Ja jestem ciężko chory na romantyzm. Nie wiem dlaczego? Skąd to do siebie wziąłem i po co to w sobie hoduje. To nie ważne. Teraz ważne jest to, że zdecydowanie przesadziłem z romantyzmem. I że doznałem ozdrowieńczego olśnienia.

pesymistyczny.pl

Mróz i panienki

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– To był chyba najgorszy podryw, jaki świat widział – powiedział z uśmiechem i lekkim zdenerwowaniem. – Nie wiem, co powinieneś jeszcze dodać, aby ją bardziej zniechęcić. W zasadzie to nic. Powiedziałeś przecież wszystko, co tylko możliwe, aby ją przekonać, że jakakolwiek próba zbliżenia się do Ciebie oznacza dla niej tylko smutek, cierpienie, rozpacz a na końcu sromotną klęskę. 

pesymistyczny.pl

Za bardzo romantyczny

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Wiesz, co mi powiedziała? Że zachowuje się jak baba – wyznał z zaskakującą szczerością. Przynajmniej mnie zaskoczy, bo nie spodziewałem się od niego takich wyznań. Wyszliśmy przecież tylko zapalić. – Tak, dokładnie tak powiedziała, że z tym swoim, czyli z moim romantyzmem, to zachowuje się zupełnie jak baba – dodał zaciągając się łapczywie papierosem.

dziennik pesymistyczny

O „La donna e mobile” w polityce

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Mamy panią premier, ujawniła się też kandydatka na premiera z ramienia prawych i sprawiedliwych, a do tego jeszcze kobieta jest kandydatką na fotel marszałka czy raczej marszałkini Sejmu. To sfeminizowanie sceny politycznej przypominało mi, że nie tak znów dawno odbyła się poważna naukowa konferencja na Uniwersytecie Wrocławskim, na której debatowano miedzy innymi o „patologicznej głuchocie kobiet w pierwszych dniach miesiączki”.

Spokojnie drogie Panie, nie jestem antyfeministą. Nie ma co od razu zbierać podpisów za usunięciem tego artykułu. Nie ma co wygrażać mi od męskiej szowinistycznej świnki. To, co pisze, to w żadnym razie nie jest przejaw męskiego szowinizmu. Tak po prostu skojarzył mi się (może i niefortunnie, ale jednak) fakt, że tylu kobiet jednocześnie w tak eksponowanych funkcjach jeszcze w polskiej polityce nie było z tą ciekawą konferencją z przed kilku miesięcy, na której naukowcy rozmawiali o tym, że kobiety mogą stanowić zagrożeniem dla samych siebie.

Konferencja „La donna e mobile. Prawne aspekty następstw cykliczności płciowej kobiet”, bo o niej mowa, poświęcona była m.in. takim zagadnieniom jak pytanie czy napięcie przedmiesiączkowe może być okolicznością łagodzącą w trakcie procesu sądowego. Przedstawione argumenty miały być potwierdzeniem naukowym na to, że kobieta w stanie napięcia przedmiesiączkowego jest bardziej skłonna popełnić przestępstwo, a nawet może doprowadzić do własnej śmierci.

O nie, ja się nie czepiam, mnie kobiety na stanowiskach nie przeszkadzają. Chociaż bardziej chciałbym, żeby w kwestii państwowych posad czy objęcia urzędu decydowały względy merytoryczne a nie płciowe.  Ja nie wierze, że promowanie kobiet przez parytety czy mechanizm suwakowy to coś, co zapewni właściwy dobór naszych przedstawicieli w parlamencie czy na państwowych urzędach. Nie może być tak, że w walce z jedną dyskryminacją zezwala się na tworzenie drugiej dyskryminacji. Równość to równość, bez specjalnych przywilejów. Ale ja nie o tym.

Jak pomyśle, że kobiety zdominują najważniejsze stanowiska w państwie i potem zestawie to z tematami z tej konferencji naukowej to resztki owłosienia jeża mi się na głowie. To prawdziwa zgroza. „Cykliczności płciowej kobiet, od jej początku aż do końca, towarzyszą różne następstwa, mniej lub bardziej dolegliwe, niekiedy mające duże znaczenie także dla oceny prawnej różnych zdarzeń” – piszą na swojej stronie internetowej organizatorzy. Czy z tego wynika, że kobieta premier czy kobieta marszałek sejmu w czasie swych „trudnych dni” może mieć zaburzenia związane z poprawną oceną sytuacji?

Na konferencji naukowcy poruszali  m. in. „kwestię ważności oświadczeń woli”. Jeśli najwyższa osoba w państwie popadnie w „tych dniach” w depresje? Czy podpisane przez nią dekrety, ustawy czy umowy międzynarodowe będą miały moc prawną? To niby śmieszne, ale jak się głębiej nad tym zastanowić to nie jest już tak śmiesznie.

To, co pisze, to nie próba dyskryminacji płci pięknej, to w świetle konferencji, która odbyła się na Uniwersytecie Wrocławskim zasadne pytanie o przyszłość naszej ojczyzny, no i tego polskiego państwa, jeśli to kogoś jeszcze interesuje. Kobieta premier, kobiety na stanowiskach partyjnych i rządowych, w ministerstwach, w spółkach skarbu państwa, to z jednej strony dobry kierunek. Ale jeśli – jak chcą naukowcy – kobieta przez pewien czas jest ciut rozchwiana emocjonalnie, mówiąc łagodnie, to czy jej stan ma wpływ na podejmowane przez nią decyzje?

Kandydatka PiS na premiera często podkreśla, że każdy w Polsce zasługuje na to, by go wysłuchać, a jej „obowiązkiem i obowiązkiem wszystkich polityków jest dzisiaj słuchać Polaków, bo tego dialogu i słuchania bardzo dzisiaj w Polsce brakuje”. Podobnie obecna pani premier chce podczas kampanii wyborczej słuchać zwykłych ludzi. Ale jak to z tym słuchaniem będzie nikt nie może mieć pewności, bo przecież przypominam, że na wspomnianej już wielokrotnie konferencji naukowcy udowadniali, że „kobiecemu okresowi towarzyszą też patologiczne zaburzenia słuchu”.