Tag Archives

254 Articles

pesymistyczny.pl

Paręset na sto

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Planowałem, że pokonam sto setek na stulecie Niepodległej. Takie były moje plany, ale na szczęście dla mnie tylko się na tym skończyło.  Bo taki wyczyn niechybnie by mnie zabił. A tego ani ja ani Niepodległa byśmy nie chcieli. Byłoby to niepatriotyczne i z pewnością niemoralnie. Choć patrząc z drugiej strony wpisywałoby się w narodową tradycje. Taka śmierć na polu chwały.  Tak czy inaczej ograniczyłem się tego dnia do jednej, a właściwie do jeszcze jednej setki, potem pewnie jeszcze jednej dla uczczenie Niepodległej. Później przestałem liczyć.  Takie to było świętowanie.

pesymistyczny.pl

Gwałtowny pożar przyjaźni

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 2

– O tak! Jestem wkurwiony! A dlaczego miałbym nie być wkurwiony!? Chyba nikt z żywych na tym podłym świecie byłby niewkurwiony dowiadując się, że jego najlepszy przyjaciel oszukuje go od tylu lat wmawiając mu coś, co nie miało miejsca – wykrzyczał Pierwszy stojąc tak blisko Drugiego, że prawie dotykał własnym nosem jego nosa.

pesymistyczny.pl

Starość dla mnie nie istnieje

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Nie wiem, co będzie ze mną na starość. Stary Ja? Raczej nie. Nie widzę tego. To zdecydowanie nie możliwe. Bez raczej. Kompletnie tego nie widzę. Nie doczekam. Na pewno coś się stanie. Coś musi się stać. Przecież taki już jestem. Taki mój los. Takie jest moje przeznaczenie. Nie zmienię tego. Nie chce i nie mogę. Nie dla mnie emerytura. Nie widzę siebie starego. To znaczy o wiele, wiele starszego niż jestem teraz. Już jestem przecież stary. No, przynajmniej nie najmłodszy. Choćby z daty w dowodzie to wynika. Bo fizycznie ani tym bardziej psychicznie nie czuje się staro. Mam bardzo niskie zużycie biologiczne. I to jedyne co mam dobrego.

pesymistyczny.pl

Powroty do przeszłości

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Co nowego pytasz? A nic, a bardziej to niewiele nowego. Żyje teraz jak postać na planie serialu „Lalka”. Moja nowa okolica jest jakby żywcem wyjęta z kart powieści Prusa. W niczym nie kojarzy się z dwudziestym pierwszym wiekiem. Raczej z dawnymi czasami. Stuletnia kamienica. W towarzystwie innych równie starych. Te stare wyślizgane drewniane stopnie. Pochylona ze starości balustrada schodów.  I tylko za oknem klatki schodowej widać nowoczesne samochody a nie bryczki i wozy drabiniaste. Poza tym niewiele tam nowego.

pesymistyczny.pl

Zmiany, zmiany, zawsze złe zmiany

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Największym przekleństwem mojego życia jest to, że jak tylko zdecyduje się na w założeniu właściwy krok w swoim życiu, na dobrą zmianę, która ma zapewnić znacznie lepszą egzystencje, to najczęściej konsekwencje takich działań dość szybko stają się dla mnie katastrofalne w skutkach. Tak mam, że chcąc dobrze, chcąc jak najlepiej, zawsze doprowadzę do tego, że wychodzi jak zwykle, czyli źle lub jeszcze gorzej.

pesymistyczny.pl

Wpasowywanie

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Z kawałków innego, dawnego życia buduje sobie nowe. Ze strzępków wspomnień, z mebli dziwnie niepasujących do nowego miejsca. Ze stosów książek, worków z rzeczami, kartonów pełnych drobiazgów zabranych z domu do nowego domu, który jak na razie jest tylko miejscem, w którym mieszkam.

pesymistyczny.pl

Powidoki o poranku

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Zastanawiam się czy nie za dużo poświęcam dla kontaktu z ludźmi. Przecież wcale nie muszę, mogę i często jestem sam, więc po co to robię?  Po co poświęcam swoje poczucie wartości dla chwili, w której nie będę sam? Po co mam wysłuchiwać prawd o sobie, których nie chce usłyszeć? Po co mam się narażać na dyskomfort psychiczny, tylko dlatego że komuś nie podoba się moje postępowanie i właśnie teraz chce to oznajmić? A jednak, prawdę powiedziawszy, to obecność drugiej osoby jest mi potrzebna do życia, tylko trudno jest się do tego przyznać. To taki prezydencki dylemat: nie chce, ale muszę.

pesymistyczny.pl

Pięć minut

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Jak się po raz kolejny okazało tyle właśnie czasu potrzeba, aby mnie dogłębnie zdiagnozować. Pięć minut. Zawsze myślałem, że jestem bardzo skomplikowaną jednostką. A tu proszę, wystarczyło pięć minut i już po wszystkim. Czyli widocznie jestem prostszy w konstrukcji niż o sobie sądziłem. Tak mam z lekarzami. Moje u nich wizyty nie trwają nigdy dłużej niż pięć minut. Ja tu się rozwijam w fabularnie w opowieściach o moich licznych boleściach ciała i duszy, aby już po chwili usłyszeć, że wystarczy, że już wszystko wiadomo.  Nic człowiekowi nie dadzą powiedzieć. No, prawie nic, bo ile można się wywnętrzyć w pięć minut.

pesymistyczny.pl

Stopa bólu i przerażania

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

Kilka dni temu postanowiłem popracować fizycznie. Rzadko nachodzą mnie takie myśli i jeszcze rzadziej to robię, bo zdecydowanie nie jest to moją pasją. Jednakże, jeśli trzeba to nie odmawiam. Nie mam doświadczenia w ciężkiej pracy. Coś tam niby wiedziałem, że jak używa się wielkiego młota zwanego pieszczotliwie Józefem to trzeba zachować odpowiednie środki ostrożności. Ale jak się domyślacie to co wiedziałem teoretycznie nie wpłynęło na moje zachowanie praktyczne. Tak czy inaczej, przywaliłem młotem z całej siły, na jaka było mnie stać w to, w co miałem walnąć a młot odskoczył raptownie i wylądował z impetem i całym swym ciężarem na mojej stopie.